Środa w Perth - huśtawka nastrojów
Po świetnym wtorku mieliśmy dzisiaj prawdziwie nerwowy dzień na wodzie. Nasz Star nie ustrzegł się kolejnego ostrzeżenia w pierwszym wyścigu i praktycznie stracił szanse na medal. Zmienne warunki wietrzne pozwoliły na rozegranie tylko jednego wyścigu w klasie RSX Panów, a i w pozostałych klasach nasi nie błyszczeli. Ma jednak z czego cieszyć się nasz Skiff, który praktycznie załatwił dla Polski kwalifikację olimpijską
Dodano: 2011-12-15
Wysłannik Żagli - Stanisław Iwiński - donosi z Perth:
W środę w Perth pojawiło się wiele słońca na niebie, za to mniej w sercach naszych zawodników. Wiatru nie było dzisiaj zbyt dużo (w najsilniejszych podmuchach nie osiągnął nawet 15 w), ale najgorsza była jego nieprzewidywalna zmienność co do kierunku. Po pierwszym wyścigu Starów zmienił się o ponad 70 st! Nie lepiej było na innych trasach. Deskarze rozegrali z dużym trudem tylko jeden wyścig, męczyli się z nieoczekiwanymi zmianami w klasie Laser, Skiffie 49er i 470 Kobiet. Zawody meczowe kobiet rozegrano na kanale portowym w ujściu rzeki. Jak mówią: najstarsi Australijczycy nie pamiętają tak odmiennych warunków dla tej pory roku.
Klasa Star
Obserwując tym razem z centrum prasowego na brzegu, niesłychanie mocno przeżywaliśmy zmagania naszej załogi, dzięki możliwości śledzenia na komputerze aktualnej sytuacji na trasie. Wszystkie jachty mają zamontowane na pokładzie specjalne czujniki GPS, które nanoszą ich aktualną pozycję na mapie. Po niezbyt udanym starcie Mateusz i Dominik zameldowali się na pierwszym znaku kursowym na miejscu 14. Nie było dużych różnic i można było mieć nadzieję na odrobienie chociaż części strat. Niestety polski jacht zniknął z ekranu po kursie pełnym, gdyż sędziowie stwierdzili nieprzepisowe kołysanie i udzielili im kolejnego ostrzeżenia. Wiązało się to oczywiście z koniecznością wycofania z tego wyścigu. Gdy już myśleliśmy, że to koniec ich przygody z zawodami, okazało się, że kilka miesięcy temu zmienił się przepis i wg nowych reguł - mogą dalej brać udział w zawodach. Po prostu wyścig, w którym dostali trzecią karę, nie może już być odrzucany jako najgorszy z pełnej punktacji. Niestety, 42 punkty zdobyte w tym wyścigu powodują, że szansa na medal jest tylko teoretyczna. Pierwszy na mecie zameldowali się Brazylijczycy i to oni mają teraz największe nadzieje na złoto.
A mogło być o wiele lepiej. W kolejnym dzisiejszym wyścigu Mateusz z Dominikiem znowu pokazali najwyższą klasę i pokazli rywalom jak należy w takich warunkach żeglować. Znakomicie rozegrana halsówka, z dużym wyczuciem zmiany wiatru i wpłynięcie na pierwszą boję tuż za Portugalczykami sprawiły, że nasze serca znowu mocno zabiły. Potem świetnie rozegrany pełny i kolejna halsówka, po której liczyły się tylko te dwie załogi, inni pozostali daleko w tyle. Po niesamowicie emocjonującej końcówce nasi przegrywają dosłownie o włos (ten sam czas!) ze świetnie i szybko płynącymi w dniu dzisiejszym Portugalczykami. Świetnie spisali się znowu Brazylijczycy, którzy zdołali dobić się do trzeciej pozycji na mecie.
Jutro dzień przerwy, co wszystkim bardzo dobrze zrobi. W piątek ostatnie dwa, a w sobotę wyścig medalowy. O kwalifikację olimpijską raczej możemy być spokojni, ale forma naszej załogi dawała nam nadzieje na wiele więcej.
Klasa RSX Mężczyzn
Nie mieli szczęścia dzisiaj do wiatru deskarze. Udało rozegrać się tylko jeden wyścig, w którym tym razem najlepszym z naszych okazał się Piotr Myszka. Zajął drugie miejsce w swojej grupie, a Przemek Miarczyński był tym razem 12. Po 7 wyścigach nasi zawodnicy zajmują odpowiednio – Piotr Myszka – trzecią, a Przemysław Miarczyński – czwartą pozycję. Pozostali, Michał Majewski zajmuje 18, a Maksymilian Wójcik 29 miejsce.
Klasa Laser
Nasze Lasery zapewniły już sobie kwalifikację olimpijską dla kraju, choć dzisiejsze wyniki nie były najlepsze. Po 8 wyścigach zajmują następujące pozycje: Karol Porożyński – 19, Kacper Ziemiński - 40, Patryk Piasecki - 43, wszyscy trzej pewnie znajdą się w złotym finale, poza nim pewnie Marcin Rudawski - 57 i Jonasz Stelmaszczyk – 75. Jutro kolejne walka rozstrzygająca o ostatecznej klasyfikacji.
Klasa 49er
Nasza załoga Marcin Czajkowski - Jacek Piasecki zajmuje po 8 wyścigach 23 pozycję i znalazła się w złotym finale, co jest jednoznaczne ze zdobyciem kwalifikacji olimpijskich dla naszego kraju. Naszej załodze naleażał się ten sukces za ogrom pracy i serca włożonego w rozwój klasy oraz podnoszenia swoich kwalifikacji sportowych.
Klasa 470 Kobiet
Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar przesunęły się na 35 miejsce, ale szans na finał nie mają.
Wszystkie wyniki na stronie mistrzostw www.perth2011.com
źródło: www. zagle.com.pl

